Puck. Powiat walczy o utrzymanie szpitala

Samorządowcy powiatu puckiego bronią szpitala. Jeszcze w tym tygodniu do ministra Religi i wojewody trafi ich stanowisko.
Zaniepokojenie samorządowców wzbudziły prace rządu i ministerstwa zdrowia zmierzające do utworzenia sieci szpitali. Według planów funkcjonować w niej będą jedynie te jednostki, które spełnią określone wymagania - m.in. kryterium 150 łóżek. W Pucku jest ich o 7 więcej, czyli teoretycznie wszystko jest w porządku. Kłopot w tym, że w Warszawie o tym... nie wiedzą. Urzędnicy w ministerstwie przekonani są, że pucki szpital ma 137 łóżek i położony jest w pobliżu niemal dwumilionowej aglomeracji trójmiejskiej, gdzie też działają inne szpitale.
- Dane są nieprawdziwe - tłumaczy starosta Artur Jabłoński. - Łóżek u nas jest więcej a dwa miliony ludzi mieszka w całym województwie pomorskim, nie Trójmieście.
Nieprecyzyjne wiadomości pochodzą z Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowa. Ze zgromadzonych tam danych korzystają - jak przypuszczają samorządowcy z nadmorskiego powiatu - urzędnicy ministerstwa zdrowia oraz część mediów. Jeśli na tych informacjach oprą się w Ministerstwie Zdrowia, to pucki szpital znajdzie się poza siecią.
- Nie możemy na to pozwolić, bo dla szpitala oznacza to likwidację - tłumaczy starosta.
Dlatego na sesji radni jednogłośnie przyjęli stanowisko, w którym bronią swojego szpitala i prostują błędy. W dokumencie, który trafi do ministra Religi i wojewody pomorskiego, znalazły się też dodatkowe informacje m.in. na temat ilości obsługiwanych mieszkańców powiatu (ok. 75 tys.) i turystów (ok. miliona w okresie lata).
- Fakty, które przedstawiamy w stanowisku, stają po naszej stronie - mówi starosta Jabłoński.
Pucki szpital w ciągu ostatnich lat przeszedł spore zmiany. Pojawiły się przychodnie specjalistyczne, poprawiła się kadra i jakość świadczonych usług. W budynku nie ma jeszcze windy, ale to zadanie znalazło się w planie inwestycyjnym powiatu na lata 2007-8.



12893 |12797 |13260 |536 |3357 |185 |12800 |1397 |2692 |4450 |